AKTUALNOŚCI
« powrót
Przygody czytelnicze dwunastolatek z Dwunastki
12 V 2010, 08:03:33
Chcę napisać o podróży, w którą zabrał mnie Michael Grant za sprawą „Gone. Zniknęli”.Zafascynowała mnie od początku. Oto bowiem w jednej chwili nauczyciel opowiada o wojnie secesyjnej, a w następnej „puff” i człowieka nie ma. „Co jest?” – pomyślałam i z przejęciem zaczęłam czytać dalej.
A dalej znikają wszyscy od 15 roku życia wzwyż. Milkną telefony, telewizory, zanika Internet. W „głuchym i bardzo samotnym” świecie zostają same dzieciaki, a na ich głowach – wszystkie problemy, którymi dotąd zajmowali się dorośli.
Światem zaczyna rządzić chaos. Dla maluchów to istna apokalipsa. Świat bez mamy, taty staje się koszmarem. Starsi wyrostkowie próbują okiełznać tęsknotę, strach i zamęt. Rodzą się przywódcy (oczywiście ci dobrzy i ci źli), wspomagani zdolnościami, których sami do końca nie rozumieją. Kolejna baśń? Może tak, ale bardzo sprawnie napisana i oparta na ciekawym pomyśle. ( Swoją drogą, z piekła rodem!)
A propos pomysłu. Przyszło mi do głowy, że książka może mieć bardzo szerokiego adresata. Oto bowiem okazuje się, że mało który nastolatek wie, jak ugotować makaron, włączyć mikrofalówkę, opatrzyć ranę czy zmienić pieluchę młodszemu rodzeństwu… Ewidentnie lepiej zorganizowani są ci, którzy coś tam w domu jednak robili.
A zatem, może książka, którą przeczytałam, jest adresowana nie tylko do nastolatków, którzy nie wyobrażają sobie codziennego życia bez zdania się na pomoc dorosłych, ale i ( a może przede wszystkim?) do samych dorosłych nieangażujących swych pociech w obowiązki domowe?
Spośród innych walorów dzieła Granta na czoło wysuwają się: wartka akcja, ciekawie narysowane postaci pierwszo i drugoplanowe, zaskakujące zwroty akcji, atrakcyjnie rozpisany wątek miłosny ( Ach!) oraz tak zwane drugie dno, czyli np. wiele pytań natury etycznej.
A zatem książka idealna? No nie, tak do końca niekoniecznie. Gadające kojoty trochę zniesmaczają prawie dorastającą nastolatkę, no i ten tytuł! Każdy wie, że „gone” znaczy zniknęli, ale to naprawdę nie przeszkodziło mi w połknięciu książki w tempie rekordowym!
Słowem, zapraszam do lektury. I nie zr
ażajcie się rozmiarami książki, bo zawiera historię, jakiej jeszcze nie doświadczyliście, drodzy czytelnicy!
Ja zabieram się do części drugiej, bo spodobała mi się podróż z Grantem do Kalifornii pozbawionej dorosłych. Trzymam kciuki za wybranymi bohaterami! Mam cichą nadzieję, że autor, powodowany sukcesem „Gone”, nie zacznie „wydziwiać” i nie zatopi się w wątkach baśniowych. W końcu mam już 13 lat!
Asia z VI c
KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy











