AKTUALNOŚCI
« powrót
Noga z gazu
19 VIII 2009, 11:51:34
Jeśli ktoś kiedykolwiek jechał z Konina do Słupcy, to z pewnością miał przyjemność zdjąć nogę z gazu przez jadącego przed nim samochodem nauki jazdy kursanta...
[+VIDEO]
Na krajowej "92" można rozwinąć prędkość do 90 km/h. Teoretycznie, bo w praktyce możemy tam natrafić albo na ciągnik, który po kilkudziesięciu metrach zjedzie z drogi w pole, albo na "eLkę", która jadąc 50 kilometrów na godzinę pilotować będzie nas aż do Goliny lub nawet Słupcy...
Problem byłaby pewnie mniej uciążliwy dla kierowców, gdyby nie fakt, że jest to jedna z głównych dróg prowadzących do Poznania, Wrześni, Gniezna. Przez bezmyślność instruktorów, czas podróży znacznie się wydłuża, więc ci podejmują się często ryzykownych manerwów wyprzedzania po kilka, "wleczących się" za "eLką" samochodów.
Problem byłaby pewnie mniej uciążliwy dla kierowców, gdyby nie fakt, że jest to jedna z głównych dróg prowadzących do Poznania, Wrześni, Gniezna. Przez bezmyślność instruktorów, czas podróży znacznie się wydłuża, więc ci podejmują się często ryzykownych manerwów wyprzedzania po kilka, "wleczących się" za "eLką" samochodów.
KOMENTARZE
No i co z tego? Nie pamięta wół jakm cielęciem był? Już nie pamięta jeden z drugim jak on uczył się jeździć? A może ta "elka" uratowała niejednemu życie, właśnie dlatego, że zdjął nogę z gazu! Pozdrawiam wszystkich kursantów!
Nie jstem fanek elek, ale w sumie o co chodzi autorowi tego komentarza? Żeby elka blokowała jadąc 80km/godz? To już niech lepiej jedzie te 50. Czyż nie łatwiej wyprzedzić?
Dobrze mówi. Jedna L-ka jedzie 50, za nią zaraz drugie auto (bo akurat nie można wyprzedzać), potem trzecie, czwarte i zaczyna się robić meksyk. Każdy chce wyprzedzać dojeżdżają nowe auta itd. Efka, nie chodzi o samego kursanta, że tak się wlecze, w końcu się uczy - chodzi o instruktora, który generalnie mówi uczącemu co i jak ma robić. Gdyby wszyscy jechali równo - około 80 km/h było by dużo bezpieczniej. A tak robią się zatory z których każdy chce się jak najszybciej wydostać, czasem płacąc za to najwyższą cenę...
Jak się ma uczyć to niech się uczy jeździć tak jak powinno. Skoro może jechać 90 to niech jedzie 90 o ile warunki na drodze na to pozwalają. Utrudnianie ruchu też jest wykroczeniem. Ja jeżdżę codziennie tą trasą i rozumie,że ktoś się uczy bo sam się uczyłem. Pytanie tylko dlaczego zawsze Lki jeżdżą w godzinach szczytu, a nie po za nimi?
Mam jeszcze jedno konkretne pytanie.
Dlaczego Lki jeżdżą na ŚWIATŁACH POSTOJOWYCH, a nie MIJANIA ?!?
Mam jeszcze jedno konkretne pytanie.
Dlaczego Lki jeżdżą na ŚWIATŁACH POSTOJOWYCH, a nie MIJANIA ?!?
Od kiedy to w Polsce jest obowiązek jeżdżenia z maksymalną prędkością, dopuszczalną na danej drodze?!
Nie ma obowiązku, ale jazda z o polowe nizsza dozwolona predkoscia uwazam za utrudnianie ruchu co jest wykroczeniem.
Nawet ciągnik stara sie jechac jak najszybciej.
Mysle ze taka jazda jest na reke instruktorem bo kasa wpada, czas leci i nic nie trzeba robic.
Zreszta dzisiaj tez byla identyczna sytuacja gdzie eLka jeachala 40-50 km/h w miejscu gdzie mozna 90 a instruktor sobie przysypial.
Nawet ciągnik stara sie jechac jak najszybciej.
Mysle ze taka jazda jest na reke instruktorem bo kasa wpada, czas leci i nic nie trzeba robic.
Zreszta dzisiaj tez byla identyczna sytuacja gdzie eLka jeachala 40-50 km/h w miejscu gdzie mozna 90 a instruktor sobie przysypial.
no prawda,a le ciągnik to jedzie jak pozwala mu na to załadunek tym pasem po prawej oddzielonym ciągłą linią, a elka tłoczy się jak wszyscy
To że "elka" jedzie 50 km/h można by jeszcze przeżyć, ale zwykle jedzie również tuż przy środkowym pasie. Nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, aby zjechała do prawej strony, aby przepuścić próbujący ją wyprzedzić pojazd, a to jest przecież jedna z podstawowych zasad zachowania się na drodze, nieprawdaż panowie instruktorzy?
Dobrze, że lekkomyślni kierowcy (a może potencjalni przestępcy) wykruszają się we wszelkiej maści wypadkach. Szkoda tylko, że często kosztem innych, prawidłowo jeżdżących...!
ludzie!!! przecież to jest chore!!! dlaczego ci instruktorzy wyjeżdżają z uczącymi się na główną drogę??? gdyby jeszcze uczyli ich tam poprawnie jeździć... instruktorzy, zrozumcie błagam, że tą droga ludzie speiszą się do domu, w delegację, do pracy i to nie jest droga do zabawy!!!!!!!
rzeczywiscie instrktorzy prowadza bzdurne kursy jezeli jezdza ta droga z kursantami, nie dosyc ze blokuja ruch bo sie wloka to dodatkowo pomyslcie czego kursant moze sie nauczyc na prostej drodze prowadzacej do slupcy ?? do predkosci sie nie przyzwyczaja bo sie nie rozpedza zbytnio, zadnych trudnych skrzyrzowan tez po drodze nie ma, ronda sa chyba dwa, ale w koninie tez sa, a poza tym egzaminy odbywaja sie w miescie a nie poza nim i mi tez trudnej poruszac sie po miescie, szczegolnie jezeli nie znam, niz po drogach pomiedzy nimi...
Instruktorzy wiedza co robia, wolniejsza jazda ze stala predkoscia to mniejsze zuzycie paliwa. Ot i tyle w tym temacie.
DODAJ KOMENTARZ
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy











