AKTUALNOŚCI
« powrót
Kochamy Mazury i Mazury kochają nas
7 VII 2009, 08:47:10
Początek lata w przepięknym Giżycku upłynął po raz kolejny pod znakiem Festiwalu Sportów Wodnych Osób Niepełnosprawnych. Fundacja PODAJ DALEJ już czwarty raz miała zaszczyt uczestniczyć w tym wydarzeniu.
[+GALERIA]
Wyruszyliśmy dziarsko 25 czerwca rano opuszczając deszczowy Konin. Podróż przebiegała wesoło, śpiewająco i pogoda robiła się cudowna, im dalej byliśmy od domu - relacjonuje Lukrecja z Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ.
Podopieczni i wolontariusze aktywnej rehabilitacji, dla których była to nagroda za całoroczną pracę, po przybyciu na miejsce i rozlokowaniu w świeżo wyremontowanych domkach, oddawali się już tylko błogiemu odpoczynkowi i obcowali z mazurską przyrodą.
Przez kolejne 3 dni podopieczni fundacji pływali na dezetach, sasankach, tangach i kajakach, uczyli się wybierać liny na szotach, wiązali węzły, słuchali opowieści sterników, a po Giżycku roznosiły się ich śpiewy. Jako jedyni uczestnicy mięli okazję przepłynąć się pontonem straży pożarnej, który osiąga szybkość 78km/h - to dopiero była jazda - trzeba było mocno trzymać tupeciki oraz wszelkie protezy.
W niedziele odbyły się regaty, a każda zwycięska łódź miała na pokładzie ludzi z "Podaj Dalej", więc śmiało możemy ich nazwać wilkami mazurskimi!
Wiadomo, że wszystko co dobre szybko się kończy więc cali i zdrowi wróciliśmy do domu. Złota 16-tka pragnie podziękować kierownictwu zaprzyjaźnionego ośrodka ALMATUR oraz wszystkim sternikom za gościnę, królewską obsługę i nowe znajomości oraz Fundacji za możliwość wyjazdu!
Podopieczni i wolontariusze aktywnej rehabilitacji, dla których była to nagroda za całoroczną pracę, po przybyciu na miejsce i rozlokowaniu w świeżo wyremontowanych domkach, oddawali się już tylko błogiemu odpoczynkowi i obcowali z mazurską przyrodą.
Przez kolejne 3 dni podopieczni fundacji pływali na dezetach, sasankach, tangach i kajakach, uczyli się wybierać liny na szotach, wiązali węzły, słuchali opowieści sterników, a po Giżycku roznosiły się ich śpiewy. Jako jedyni uczestnicy mięli okazję przepłynąć się pontonem straży pożarnej, który osiąga szybkość 78km/h - to dopiero była jazda - trzeba było mocno trzymać tupeciki oraz wszelkie protezy.
W niedziele odbyły się regaty, a każda zwycięska łódź miała na pokładzie ludzi z "Podaj Dalej", więc śmiało możemy ich nazwać wilkami mazurskimi!
Wiadomo, że wszystko co dobre szybko się kończy więc cali i zdrowi wróciliśmy do domu. Złota 16-tka pragnie podziękować kierownictwu zaprzyjaźnionego ośrodka ALMATUR oraz wszystkim sternikom za gościnę, królewską obsługę i nowe znajomości oraz Fundacji za możliwość wyjazdu!
|
KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy






















