Pogoda w Koninie





FELIETON: Niepełnosprawne miasto
AKTUALNOŚCI
« powrót
FELIETON: Niepełnosprawne miasto
8 XII 2011, 10:26:16
      Wydawałoby się, że prowadzenie wózka z dzieckiem to bułka z masłem. Sam tak jeszcze do niedawna myślałem. Wszystko się zmieniło, gdy zostałem szczęśliwym tatusiem i przyszło mi wziąć dziecko, wsadzić je w wózek i przejść się chodnikami naszego miasta. Problemów pojawiła się cała masa - a to schody, a to wysokie krawężniki, brak podjazdów, dziury w chodnikach. Innymi słowy - istny horror. I aż strach pomyśleć, jak ciężko jest osobom, które miast prowadzić wózek, same się na nim poruszają.

       Jak dziś pamiętam ubiegłoroczną kampanię wyborczą. Kandydaci na prezydenta naszego miasta prześcigali się w coraz to lepszych pomysłach. Dziś, z perspektywy czasu, przed oczy cały czas powraca widok Dariusza Wilczewskiego, który zasiadł w wózku inwalidzkim i obiecywał, jak to za jego rządów wszystkim niepełnosprawnym będzie żyło się lepiej. Konin miał być prawdziwym Eldorado dla wózków wszelkiej maści (elektrycznych, inwalidzkich, czy tych dla dzieci). Miały powstać specjalne windy, podjazdy, barierki. Wszystko z myślą o osobach niepełnosprawnych i rodzicach poruszających się po mieście z wózkiem, w którym znajduje się mały obywatel tego miasta i przyszły podatnik. Fakt, Dariusz Wilczewski nie jest prezydentem, ale o ile się nie mylę, współrządzi tym miastem. Co zatem zmieniło się przez ten długi rok? Ile podjazdów i pochylni przybyło? Czy tunel łączący centrum miasta z osiedlem Zatorze stał się przyjazny dla wózków inwalidzkich i tych dziecięcych? Obniżono krawężniki tak, by osoby niewidome się o nie nie potykały? A może przy przejściach dla pieszych zamontowano nie tylko światła, ale i sygnalizację dźwiękową dla niedowidzących? Niestety nie.
       Miastu nie pomógł nawet specjalnie powołany przez prezydenta Józefa Nowickiego pełnomocnik do spraw osób niepełnosprawnych i organizacji pozarządowych. Czyżby nie widział tych problemów, z którymi na co dzień walczą mieszkańcy Konina? W takim razie proponuję krótką wycieczkę po chodnikach Konina. Nieśmiało podpowiem tylko, że największą zmorą dla matek z dziećmi i osób z ograniczoną zdolnością ruchową jest cały czas tunel. Oczywiście, znając urzędników, wytłumaczenie zaraz się znajdzie, a wśród nich chociażby takie, że tunel to własność kolei. Może i tak jest, ale nie wierzę też, że miasto nie może prowadzić rozmów z PKP, by ten niewygodny dla wielu stan rzeczy zmienić. Oprócz tunelu możemy też wymienić wiadukt Briański i okolice przejazdu kolejowego przy
ulicy Okólnej, pod które podjechać rowerem jest ciężko, a co dopiero mówić o wózku inwalidzkim. Zjazd z kolei jest tam tak stromy, że osobom na wózku pozostaje się tylko modlić, by hamulce zadziałały. Na długiej liście miejsc uciążliwych są także ulica Przemysłowa z ogromnymi krawężnikami, czy stadion miejski, przy Trasie Warszawskiej. Problemy pojawiają się także w sporej ilości sklepów, aptek, a nawet przychodni.
       Jedyne, za co mogę dziś z całą odpowiedzialnością pochwalić władze miasta, to za przemyślany zakup nowoczesnych autobusów. Wszystkie niskopodłogowe, ze specjalnym miejscem dla wózków. I tylko żeby kierowcy częściej zechcieli używać w nich funkcji przyklęku, nie było by w ogóle problemu.
No cóż, szkoda gadać. Biorę wózek z dzieckiem i idę dalej walczyć z barierami architektonicznymi Konina.

Tomasz J. Cieślak
KOMENTARZE



ludzie / w tym i dziennikarze / dzielą się na tych, którzy widzą problemy innych i na tych, którzy dostrzegają problem, gdy dotyka ich osobiście. Nie wiem jak jest naprawdę z autorem tego tekstu, ale coś mi mówi,że gdyby nie szczęśliwe ojcostwo / gratuluje / Pan redaktor nie dostrzegłby problemu. No i to właśnie jest naszym największym problemem.Pan Darek Wilczewski
siadając na wózek inwalidzki wskazał jedno z ważnych zagadnień jakim jest niedostosowanie infrastruktury miasta do potrzeb niepełnosprawnych, starszych oraz rodziców, którzy z wózkiem muszą poznać swoje miasto na nowo.Jak widać zrobił to bardzo skutecznie , bo Pan
redaktor zapamiętał apele kandydata.
Niestety jak już się zdiagnozuje problem, to jeszcze
trzeba zaproponować szczegółowe jego rozwiązanie . Za oknem kryzys, że aż piszczy. Nasza dobra
sytuacja wynika z konsumpcji szczęśliwie wygranej nagrody.Europejskie euro zmieniają i naszą konińską rzeczywistość.Niestety nie wszystko co chcemy lub lepiej mówić - musimy zmienić, da się zrobić za darowane euro. Dzisiaj trzeba dopilnować, by wszelkie
inwestycje infrastrukturalne w mieście uwzględniały
punkt widzenia prezydenta Darka Wilczewskiego , uwzględniały potrzeby niesprawnych,a przecież truizmem jest stwierdzenie, że możemy nimi zostać wszyscy,choć nie wszyscy sobie z tego zdajemy sprawę. Mam pewność,że remont Wiaduktu Briańskiego , oraz wytyczanie Płatnych Stref Parkowania stworzą ku temu okazję. Niestety tunel pewnie na dłużej dostarczać będzie chętnym szansę na zademonstrowanie ich prospołecznego zachowania polegającego na dyskretnym
pomaganiu potrzebującym wdrapania się na jedną ze ścian zwanych schodami.PKP to państwo w państwie i
żaden Nowak tego /niestety/ nie zmieni.
~ A.Michalczyk - KKS dnia: 2011-12-08 20:18:48

DODAJ KOMENTARZ



Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy


Autor:


Treść komentarza:


Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom: