AKTUALNOŚCI
« powrót
FELIETON: Studiuję, kończę studia i co dalej…
14 II 2011, 14:46:08
"Patrząc na znajomych jeszcze studiujących bądź kończących studia na naszej lokalnej uczelni wydaje mi się, że tak bystrzy ludzie nie mogą sobie nie poradzić i na pewno znajdą jakieś zajęcie dla siebie. Niestety rzeczywistość weryfikuje te moje jakże śmiałe i optymistyczne rokowania" - pisze najmłodsza radna Konina, Ramona Kozłowska.
Pierwsze zderzenie z pracą zawodową studenta dziennych studiów jest przerażające, przychodzi się na rozmowę kwalifikacyjną z pięknie napisanym CV i okazuje się, że oprócz wykształcenia powinno się mieć jeszcze doświadczenie. Pytanie, gdzie w tym wieku i po studiach dziennych mogę je zdobyć, a tymczasem niemal przy każdej ofercie napisane, czasem drukowanymi literami WYMAGANE DOŚWIADCZENIE min. 2 lata na stanowisku. Mur nie do przebicia, i tu pojawia się kolejne pytanie, czy w ogóle startować na to stanowisko? No dobrze, decyduję się, idę na „casting” ustawiam się w kolejce, która liczy 30 osób i czekam. Konkurenci nie bardzo są przyjaźnie nastawieni, lustrują każdy mój ruch i próbują podpatrzeć moje, jak zostało wcześniej ujęte starannie napisane CV.
Przychodzi moja kolej, wchodzę z bardzo pozytywnym nastawieniem, bo przecież jestem młoda, energiczna, komunikatywna, rozmowa nie jest dla mnie problemem, siadam, zaczyna się, czuję się jak w programie „ jeden z dziesięciu” w gąszczu pytań na temat firmy, produktów i zadań, które przede mną stawiają czuję się jak ryba w wodzie, przygotowałam się jest bardzo dobrze…ale główny dowodzący całą akcją pyta o to czy chciałabym mieć w przyszłości dzieci i czy ta przyszłości jest daleka czy raczej nie, jak zapatruję się na prace w nadgodzinach i czy….stop!
Wychodzę i czekam na wyniki, niestety nie przeszłam do drugiego etapu rozmowy, dlaczego? Może faktycznie byłam źle przygotowana, a może to, że na pytanie o dzieciach w delikatny sposób dałam do zrozumienia, iż to rozmowa o pracę, a nie pogawędka o moich prywatnych planach na przyszłość. A może trzeba było pokornie powiedzieć, że w tej chwili liczy się kariera i nie mam zamiaru „psuć” sobie perspektyw dzieckiem…tylko czy to jest rozsądne?
Jako, jak by nie było, młoda osoba, mogę powiedzieć, że to częste zjawisko w naszych czasach nie tylko w naszym mieście i tu w związku z tym apel do pracodawców, żeby jednak uwierzyli w tych młodych przedsiębiorczych ludzi, bo jak to ktoś kiedyś mi powiedział - im się po prostu chce!
A do młodych - nie dajcie się.
Ramona Kozłowska
KOMENTARZE
Bez urazy, ale ten tekst to jak rozprawka, wypracowanie podczas pracy klasowej w szkole średniej. Bardziej profesjonale to powinno być i może raczej w formie poradnika pt. "Jak znaleźć pierwszą pracę" lub coś w podobnym stylu.Raczej bez tekstów promujących daną osobę. Powinien tutaj wypowiadać się specjalista z doradztwa personalnego, a Pani Ramona mogła udzielić krótkiej wypowiedzi jako studentka. A tak tekst "promujący" radną, raczej działać niż pisać, to Pani wychodzi dużo lepiej. Pozdrawiam i proszę nie zapominać o obietnicach i nie dać się podporządkować kolegom z ław miejskich i działać tak jak Pani potrafi najlepiej.
aaa
Niesamowite jakie bzdety można napisać w tekście promującym swoją osobę. Na prawdę WirtualnyKonin tak potrzebuje kasy, że każde gów** wstawi na swoją stronę? A Pani Ramona niech weźmie się do pracy w Radzie Miasta bo jak na razie jedyna informacja o jej aktywności to oświadczenie majątkowe i branie diet.
Jako absolwentka politologii konińskiej PWSZ gdzie szanowna pani chciała zdobyć pracę? "jestem młoda, energiczna, komunikatywna, rozmowa nie jest dla mnie problemem" - problemem jest pani wykształcenie.
Jak się kończy studia na podrzędnej uczelni, trudno oczekiwać zachwytu pracodawców. Nie jest konkurentem dla absolwenta porządnego uniwersytetu / akademii ekonomicznej / politechniki itp. ktoś po konińskim PWSZ.
Akurat Radna "Solarium" nie miała problemu ze znalezieniem pracy - od przyszłego teścia dostała stołek i 3000 PLN na miesiąc; podobnie zresztą jest z wieloma innymi członkami młodzieżówki SLD w Koninie
A gdzie pracuje Ramona Kozłowska? I co takiego dał jej przyszły teść?
hehe, ten "teść" jest najlepszy...bladego pojęcia nie macie o czym piszecie. Jeśli mamy na myśli prawdziwego teścia, to on na pewno jej pracy nie załatwil...a tekst faktycznie...nie w tej rubryce powinien być zamieszczony. Panna R. musi sie wiele nauczyć bo "jest to,jakby nie było, osoba młoda".
generalnie to Ramona ma coś takiego w sobie,że faktycznie można jej nie lubić, ale dajcie już sobie spokój z komentarzami, sa ważniejsze tematy.
generalnie to Ramona ma coś takiego w sobie,że faktycznie można jej nie lubić, ale dajcie już sobie spokój z komentarzami, sa ważniejsze tematy.
A co sadzicie o nowej dzielnej grupie SLD w UM w Koninie? Jest juz calkiem spora grupa... Co tam w jednosci sila towarzysze... Pozdrawiam...
Felieton chyba powinien być podpisany "Artykuł sponsorowany" lub "Artykuł Promocyjny Sponsorowany z budżetu komitetu wyborczego SLD" :-) Chyba już za długo wisi na stronie.Pozdrawiam
co to kurdę ma być. Dziwna sprawa z panną Radną bezradna. Jak pamiętam z PWSZ, jej poglądy antylewicowe i zachowanie na imprezkach studenckich ( wiecie dobrze jakie )nie dawało jej zbyt wiele możliwości Diety w Radzie. A tu ooooo !!!! Ale pamięć z imprez została i nie tylko w głowach hi hi
Balangowicz: po prostu Radna Solarium jest "podsiębiorcza"
Tekst na poziomie conajwyżej gimnazjum :/ Ramona z pewnością nie powinna pisać, bo jak pokazała nie potrafi!!! to nawet nie jest felieton!!! sama treść też pozostawia wiele wątpliwości..znam całą masę ludzi, którzy studiują dziennie, pracują, działają w wolontariacie..jak ktoś chce to da radę. Swoją drogą nie samymi studiami żyje człowiek, wszystko jest kwestią zorganizowania się i dobrego zarządzania własnym czasem!!! Z całym szacunkiem, ale tym tekstem ( na żenującym poziomie) pani radna jedynie się ośmieszyła!!!Chyba ktoś w wirtualnym bardzo jej nie lubi skoro zdecydował się pomóc jej w kompromitacji !!!
Chyba już pora zdjąć ten żenujący artykuł/felieton. wkonin czy Wy nie macie jakiś standardów i poziomu prezentowanych artykułów. Żenujące podlizywanie się lub próba ośmieszenia Ramony?
Ramona wróć do solarium tam jest twoje miejsce PROSZĘ !!!!!!!!
A czy praca w solarium to jakas ujma ????Adam, wstydź sie każda praca jest dobra. Nie każdy ma bogatych rodziców jak ty Łosiu.
Brzydko bym się wyraził, ale krótko, wkonin oszczędź sobie wstydu, zdejmijcie ten artykuł. Ramona reaguj bo chyba źle się promujesz, oj źle i raczej w oczach wyborców tragiczny poziom prezentujesz tym artykułem/felietonem.
Bravo wkonin !!! Przerośliście samych siebie, ale czego się spodziewać po znajomych wspólnych, których trzeba promować. Czy są w tym mieście jeszcze jakieś media niezależne? A i proponuję następny artykuł na święta wielkanocne niech Ramona napisze o zwyczajach i tradycjach Wielkanocnych. Strzeż mnie od takich mediów i artykułów.
a ja wolałem te felietony o seksie;-) nawet jak się nie zgadzałem z autorką, to były z jakimś jajem, a nie to to... no ale redaktor naczelna generalnie woli beznadziejność
To kto jest Ramony przyszłym teściem, że ma taka super fuchę?
Wow, that's a really celevr way of thinking about it!
DODAJ KOMENTARZ
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy












