AKTUALNOŚCI
« powrót
I po wyborach...
11 XII 2010, 23:49:53
Właśnie dotarło do mnie - co prawda z lekkim opóźnieniem, ale ponoć zawsze lepiej późno niż wcale - że jest już po wyborach. Uświadomiła mi to pusta ‘loża VIP-ów’ na imprezie, która jeszcze kilka tygodni temu byłaby doskonałą okazją do zapunktowania w oczach wyborców.
Przez całą kampanię pretendenci do lokalnych władz sięgali po cały dostępny arsenał środków aby zaprezentować się jak najlepiej i być wszędzie. Spoglądali na nas z plakatów, stacjonarnych i mobilnych bilbordów, ulotek, pukali do drzwi mieszkań. Nie zmarnowali żadnej okazji, aby przypomnieć wyborcom o swoim istnieniu. Nieważne czy był to koncert uznanej gwiazdy, osiedlowy festyn, parafialny odpust, szkolne święto, sportowy turniej rangi mistrzowskiej czy mecz n-tej ligi. A jeśli akurat nic się nie działo, zawsze można było coś samemu sprokurować. Co niektórzy wyborcy mieli już obawy przed otwieraniem lodówki czy zaglądaniem do własnej szafy. Kandydaci raczyli nas sobą aż do przesytu, ochoczo podsuwając się pod obiektywy kamer i aparatów.
Siłą rozpędu wyborczych tematów nie brak i nadal, zwłaszcza tam gdzie była druga tura. Próby sił trwają też w nowo wybranych radach. Ale tu rozmowy i targi odbywają się już za zamkniętymi drzwiami, bez obecności kokietowanych dotąd kamer i mikrofonów. Błysk fleszy towarzyszy już tylko podniesieniu ręki czy wrzuceniu karty do urny podczas głosowania - gdy obsada poszczególnych funkcji najczęściej została już ustalona z uwzględnieniem wyborczej arytmetyki. Nie ma potrzeby zabiegania o głosy i uśmiechania się do wyborców.
Nie powinienem się więc dziwić, że nawet impreza o randze mistrzostw Polski nie znalazła uznania w oczach lokalnych VIP-ów. Przecież w sobotnie popołudnie i wieczór można znaleźć wiele ciekawszych zajęć od siedzenia na twardej ławce w dusznej sali i przyglądania się bieganinie za piłką. Nikt z konińskich notabli - z lewa, prawa, środka, góry czy dołu - nie znalazł dziś paru minut, żeby pogratulować i uścisnąć dłoń najlepszym w kraju piłkarkom w rozgrywkach halowych. Nie każdy musi być kibicem i oglądać sportowe zmagania, choć finał naprawdę wart był obejrzenia. Ale skoro nasze miasto jest gospodarzem krajowego czempionatu, wypadałoby aby przynajmniej na ceremonii rozdania pucharów i medali zjawiła się nasza samorządowa „śmietanka”. Zwłaszcza, że to koniniankom przypadło najwyższe trofeum.
Czyżby godne uwagi były tylko imprezy przed wyborami? Ależ nie, niemożliwe... To na pewno nieszczęśliwy zbieg okoliczności, nawał innych ważnych obowiązków, jakieś przykre niedopatrzenie... Ale na wszelki wypadek przypominam, że w przyszłym roku mamy wybory parlamentarne. I radzę dostosować kalendarz sportowy do wyborczego. Frekwencja VIP-ów będzie zapewniona...
Siłą rozpędu wyborczych tematów nie brak i nadal, zwłaszcza tam gdzie była druga tura. Próby sił trwają też w nowo wybranych radach. Ale tu rozmowy i targi odbywają się już za zamkniętymi drzwiami, bez obecności kokietowanych dotąd kamer i mikrofonów. Błysk fleszy towarzyszy już tylko podniesieniu ręki czy wrzuceniu karty do urny podczas głosowania - gdy obsada poszczególnych funkcji najczęściej została już ustalona z uwzględnieniem wyborczej arytmetyki. Nie ma potrzeby zabiegania o głosy i uśmiechania się do wyborców.
Nie powinienem się więc dziwić, że nawet impreza o randze mistrzostw Polski nie znalazła uznania w oczach lokalnych VIP-ów. Przecież w sobotnie popołudnie i wieczór można znaleźć wiele ciekawszych zajęć od siedzenia na twardej ławce w dusznej sali i przyglądania się bieganinie za piłką. Nikt z konińskich notabli - z lewa, prawa, środka, góry czy dołu - nie znalazł dziś paru minut, żeby pogratulować i uścisnąć dłoń najlepszym w kraju piłkarkom w rozgrywkach halowych. Nie każdy musi być kibicem i oglądać sportowe zmagania, choć finał naprawdę wart był obejrzenia. Ale skoro nasze miasto jest gospodarzem krajowego czempionatu, wypadałoby aby przynajmniej na ceremonii rozdania pucharów i medali zjawiła się nasza samorządowa „śmietanka”. Zwłaszcza, że to koniniankom przypadło najwyższe trofeum.
Czyżby godne uwagi były tylko imprezy przed wyborami? Ależ nie, niemożliwe... To na pewno nieszczęśliwy zbieg okoliczności, nawał innych ważnych obowiązków, jakieś przykre niedopatrzenie... Ale na wszelki wypadek przypominam, że w przyszłym roku mamy wybory parlamentarne. I radzę dostosować kalendarz sportowy do wyborczego. Frekwencja VIP-ów będzie zapewniona...
Piotr Czajkowski
KOMENTARZE
niestety smutna toprawda
niestety smutna toprawda
Chyba, że byłoby to nabożeństwo.
Koryta po zajmowane i teraz lecimy do ciepłych krajów. HEHEHEHE Śmiejemy się wam prosto w twarz. A kasa lecie i leci a ja nic nie robię.
Dziękuje śledzi że na wybraliście.
Dziękuje śledzi że na wybraliście.
To ,że nikogo nie było to możewina organizatorów bo jak powiadomią i zaproszą to nigdy nie odmawiam a o tym nic nie wiedziałem.
Trafne spostrzeżenia Piotrze....niestety są to smutne niuanse politycznej rzeczywistości. Wracamy do szarości dnia codziennego, gdzie zwykły obywatel Konina jest na samym końcu politycznych planów i zamierzeń.
A swoją drogą to należy skończyć z klakierstwem dla wszelkiego rodzaju VIP-ów i urzędników. Sami organizatorzy powinni skończyć z tzw. lożami dla wybranych. Ile ich i ile razy świecą pustkami. Lepiej już by było wpuszczać na imprezy dzieci i młodzież, którym się nie przelewa.
uwagi być może byłyby słuszne, gdyby do tych VIP-ów informacja o imprezie dotarła, gdyby organizatorzy imprezy ich zaprosili. A tym razem tak nie było. Więc jeśli loża dla oficjeli ma być zapełniona, najpierw trzeba ich zaprosić, a dopiero potem krytykować ich nieobecność.
DODAJ KOMENTARZ
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy












